piątek, 16 kwietnia 2010

Biały Królik

Wchodzisz do jasnej kwadratowej sali długości i szerokości około dziesięciu metrów. Na podłodze, na pięknym, jasnozielonym trawniku, śpi królik w marynarce i kamizelce.
Dwa chochliki idą za tobą. Żółtobrody podchodzi do królika i krzyczy mu prosto w ucho:
- Zbudź się!
Biały Królik podrywa się jednym skokiem, przestraszony. Wyciąga z kieszeni kamizelki stary zegarek z dewizką i patrzy, która godzina.
- Co się dzieje? - pyta z niepokojem. - Czy już czas na mnie?
- Nie, nie - uspokaja go Białobrody. - Musisz tylko powiedzieć naszemu przyjacielowi (lub przyjaciółce - nie wiemy, czy to chłopiec czy dziewczynka), jak się dostać do Alicji.
- Komu? - pyta Biały Królik rozglądając się dookoła. - Nie widzę nikogo.
- Jasne - odpowiada Białobrody. - To umysł człowieka ze świata Świata Dotykalnego, który czyta tę książkę.
- Jaką książkę? - dopytuje się Królik.
- Książkę, która mówi o nas i o Pałacu o Stu Bramach oraz o walce Alicji i jej przyjaciół z...
- Nawet o tym nie wspominaj! - przerywa mu Królik. - Tak, już widzę. A raczej: nie tyle widzę, ile wyczuwam obecność. No więc dobrze, Alicja znajduje się po stronie północno-wschodniej.
- To już wiemy - stwierdza Białobrody. - Ale którą drogą do niej dotrzeć?
- Najpierw musicie iść na północ, potem na wschód - odpowiada Królik.
- Też mi pomoc - prycha Białobrody. - Mając takich sprzymierzeńców, Alicja na pewno da sobie radę. Prawdziwy dżentelmen z ciebie.
- Nie jestem dżentelmenem, mimo eleganckiego stroju - odcina się Królik. - Mój udział ogranicza się do czegoś bardzo skromnego: jestem zwykłym pionkiem. I zaraz znowu zasnę, bo taka jest właśnie moja rola w tej chwili. - To mówiąc, Biały Królik kładzie się znów na trawniku i głęboko zasypia.
- Więc na północ - powtarza Żółtobrody...

labir intro:
Stoisz tyłem do bramy, przez którą wszedłeś.
Uważasz, że brama na północ znajduje się na prawo od ciebie.
Uważasz, że jest przed tobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz